Zabawki kiedyś i dziś cz. 2

Większość dzieci ma dziś zabawek pod dostatkiem, ale swój czas wolny coraz częściej spędzają w świecie wirtualnym – przed ekranami komputerów, smartfonów czy telewizorów. Rozrywka najmłodszych wkroczyła w zupełnie inny, jeszcze do niedawna niewyobrażalny wymiar. Trzeba przyznać, że nowoczesne technologie dają ogromne możliwości, ale naszym zdaniem nigdy nie zastąpią zabawy prawdziwymi lalkami, klockami czy spędzania czasu z rówieśnikami na placu zabaw.

pociąś

Nie ulega wątpliwości, że gdyby współczesne dzieci cofnęły się do średniowieczna, ciężko byłoby im znaleźć sobie zajecie. Zwłaszcza, jeśli wychowywałyby się w ubogiej rodzinie i miały do dyspozycji jedynie to, co znajdą np. kamienie, kawałki kolorowego szkła, kasztany, żołędzie czy liście. Pierwsze zakłady masowej produkcji zabawek zaczęły swoją działalność dopiero w XIX wieku. Pionierem była duża fabryka zlokalizowana w Rudawach i rozwijała się bardzo prężnie dzięki coraz to nowszym technologiom. Również w tym czasie miała miejsce rewolucja przemysłowa, która stanowiła inspiracje dla producentów zabawek i tak w sprzedaży znalazły się malutkie maszyny parowe, które pokochały nie tylko dzieci, ale również dorośli. W końcu w każdym z nas drzemie mały chłopczyk lub dziewczynka, tylko nie zawsze możemy pozwolić sobie na chwilę dziecięcej beztroski. Bardzo ciekawą wytwórnią, która do dziś funkcjonuje i produkuje zabawki, jest niemieckie przedsiębiorstwo Märklin. Ich specjalność to przepiękne, dopracowane w każdym detalu kolejki miniaturowych rozmiarów.

Dziś nie da się zliczyć fabryk zabawek na palcach obu rąk, co niestety przekłada się na jakość wytwarzanych produktów. Choć nie ma podziału na klasy i każdy ma jednakowy dostęp do zabawek, trzeba zwracać dużą uwagę na materiały, z jakim wykonane są te akcesoria. Zdarza się bowiem, że dostępne w sprzedaży zabawki wykonane z materiałów zawierających szkodliwe substancje.

Pozdrawiamy, Freekids.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*