Rozmowy z dzieckiem bez krzyku cz. 1

Wielu z nas zdarza się podnosić głos podczas rozmów. Szczególnie tych, przebiegających bardzo burzliwie. Niestety często krzyczymy również na dzieci. Trzeba jednak wiedzieć, że krzykiem tak naprawdę nic się nie wskóra. Wręcz przeciwnie. Ale skoro nie tędy droga, to jak rozmawiać z dzieckiem i wyzbyć się tego nawyku?

crying-572342_1280

Pan i władca swoich emocji

Przede wszystkim musisz pamiętać, że to ty jesteś dorosły, masz świadomość swoich emocji i czynów, a zatem jestem jesteś za nie odpowiedzialny. To ty dajesz dziecku przykład i jeśli nie panujesz nad sobą, nie możesz wymagać tego od dziecka. Jeśli nie pokażesz mu jak to robić, wraz z wiekiem będzie coraz trudniej się wam porozumieć. Może warto popracować nad własnymi emocjami i ich okazywaniem? Łatwiej będzie zarówno tobie, jak i twojemu dziecku.

Weź głęboki oddech

W sytuacji, gdy zachowanie dziecka doprowadziło cię do białej gorączki i zaczynasz je wyzywać, od razu się zreflektuj i zamilknij. Przerwij nawet w połowie zdania i zaczekaj, aż się nie uspokoisz. Jeśli tego potrzebujesz, wyjdź do drugiego pokoju, oddychaj głęboko, policz do 10, a nawet 100. Dlaczego? Powszechnie wiadomo, że złość i pośpiech nie są dobrymi doradcami. W nerwach podejmujemy złe decyzje, zaczynami obwiniać, obrażać i ranić. Często też możemy nieracjonalnie ukarać dziecko. Ewentualna zmiana decyzji będzie nie tylko dowodem na brak konsekwencji, ale również zafunduje dziecku huśtawkę nastrojów, która jedynie pogorszy sytuację. Co więcej wprawi rodziców w zakłopotanie lub wyrzuty sumienia. Czy oto ci chodziło?

Bądź obiektywny

Lepiej dla wszystkich będzie, jeśli poświęcisz chwilę na złapanie dystansu i spojrzysz obiektywnie na swoje zachowanie. Zastanów się i odpowiedz sobie na pytania, co tak naprawdę kryje się za twoją reakcją? Co czujesz? Czy jest to lęk, smutek, a może zwyczajnie się zawiodłeś? Rozważ też, czy na pewno stało się coś aż tak strasznego, że tak bardzo się zdenerwowałeś? A może ten zbity talerz wcale nie był twoim ulubionym?

Już wkrótce kolejna część artykułu. Gorąco zapraszamy do lektury!

Pozdrawiamy, Freekids.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*