„Bądź grzeczny”, czyli jaki? Cz. 1

Każdy rodzic pragnie, by jego dziecko było grzeczne. Z resztą od najmłodszych lat prosi o to swojego wychowanka lub nagminnie stwierdza, że syn lub córka jest „niegrzeczny/a”. Dobrze, ale co właściwie się za tym kryje?

W gruncie rzeczy to bardzo ogólnikowe stwierdzenie, które można dopasować do każdej sytuacji. Niestety, jeśli coś jest do wszystkiego, to tak naprawdę nadaje się do niczego. Dziecko nie wie przecież, czym dokładnie jest grzeczność, bo dopiero się jej uczy. Komunikat „bądź grzeczny” jest niezrozumiały, abstrakcyjny i nie zawiera żadnych konkretów. Jak zatem dziecko ma być grzeczne? Jedyne czego uczy się Twój podopieczny, to to, że jest złym człowiekiem – zwykle zachowuje się nieodpowiednio, skoro tym razem ma dobrze się sprawować. Przecież inaczej rodzic nie powtarzałby wciąż tego samego.

girl-735226_1280Kolejna sprawa, to stwierdzenie „jesteś grzeczny/niegrzeczny”. Niestety tym sposobem demonstruje przed dzieckiem swoją wyższość, dominację, a przede wszystkim ocenia. Z perspektywy dziecka wygląda to następująco – jestem niegrzeczny = jestem gorszy, ale nie wiem co właściwie jest dobre a co złe. Doskonałym przykładem jest choćby taka sytuacja: Mama idąc z córką na plac zabaw mówi „Pójdziemy na plac zabaw, baw się grzecznie”. Córeczka w najlepsze buja na huśtawce, wspina po drabinkach, biega z rówieśnikami (zachowuje się poprawnie) i nagle się przewraca, rozdzierając spodnie i brudząc bluzkę. Podbiega mama i zaczyna: „Maja, i co zrobiłaś? Mówiłam przecież, żebyś tak nie szalała. Jesteś niegrzeczna! Idziemy do domu, bez dyskusji.” Ale czym ta dziewczynka właściwie zawiniła?

W drugiej części, która niebawem pojawi się na naszym blogu, podpowiemy jak poprawnie formułować tego typu komunikaty, by dla dziecka były jasne i zrozumiałe.

Pozdrawiamy, Freekids.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie publikowany. Zaznaczone pola są obowiązkowe *

*